Odpowiedzialna obserwacja dugongów
Najważniejsza zasada brzmi: nie zbliżaj się na siłę. Dugong potrzebuje przestrzeni do oddychania, żerowania i odpoczynku, a człowiek w masce i płetwach nie powinien zmieniać jego zachowania. Jeśli zwierzę zaczyna przyspieszać, skręcać, oddalać się lub częściej wynurzać, to znak, że obecność ludzi jest dla niego stresująca. W takiej sytuacji należy się zatrzymać, zwiększyć dystans i pozwolić mu odpłynąć. Najlepsze spotkania to te, po których zwierzę kontynuuje swoje naturalne czynności, jakby nas w ogóle nie było.
Nie wolno dotykać dugonga, blokować mu drogi, podpływać od przodu ani otaczać go grupą. Równie ważne jest niewchodzenie na trawę morską i nieocieranie płetwami dna, bo podwodne łąki regenerują się wolno, a są podstawą życia wielu gatunków. Warto wybierać operatorów, którzy jasno mówią o zasadach ochrony przyrody, ograniczają liczbę osób w wodzie i reagują, gdy ktoś zachowuje się nieodpowiedzialnie. Ekoturystyka w praktyce zaczyna się od prostych decyzji podejmowanych przez każdego turystę.
Co zabrać ze sobą do Marsa Assalaya
Podstawą wyposażenia jest dobrze dopasowana maska, fajka i płetwy, które nie obcierają i nie wymagają ciągłego poprawiania. Warto mieć koszulkę UV lub cienką piankę, ponieważ długie unoszenie się na powierzchni szybko kończy się poparzeniem pleców, nawet gdy wiatr daje złudne poczucie chłodu. Zamiast zwykłego kremu z filtrem lepiej wybrać produkt przyjazny rafom, bez składników szkodliwych dla organizmów morskich. Do tego przyda się butelka wody, nakrycie głowy, ręcznik, dokumenty oraz suchy worek na telefon i drobiazgi.
Jeśli planujesz fotografowanie, pamiętaj, że aparat nie powinien stać się ważniejszy od zachowania dystansu. Najlepsze zdjęcia dugongów powstają zwykle z pewnej odległości, przy naturalnym świetle i bez gwałtownego podpływania. Kamera sportowa na wysięgniku bywa kusząca, ale machanie nią przed zwierzęciem może je niepokoić. Czasem piękniejszą pamiątką jest krótki, spokojny film nagrany bez pośpiechu albo samo wspomnienie chwili, gdy dugong wynurzył się po oddech w zupełnej ciszy.
Marsa Assalaya a inne miejsca obserwacji dugongów
Wielu turystów kojarzy obserwację dugongów przede wszystkim z Abu Dabbab, które stało się niemal symbolem spotkań z tym gatunkiem w Egipcie. Marsa Mubarak również pojawia się w ofertach rejsów i wycieczek jako miejsce z szansą na żółwie oraz dugongi. Marsa Assalaya jest mniej rozpoznawalna, co może być jej zaletą, ale wymaga też bardziej elastycznego nastawienia. Nie przyjeżdża się tu po masową atrakcję, lecz po spokojniejszą, bardziej naturalną próbę spotkania z morskim ssakiem.
W praktyce najlepszy wybór zależy od oczekiwań. Jeśli ktoś ma mało czasu i chce skorzystać z dobrze zorganizowanej infrastruktury, popularniejsze zatoki mogą być wygodniejsze. Jeśli jednak cenisz miejsca mniej oczywiste, lubisz obserwować detale i nie przeszkadza ci niepewność, Marsa Assalaya może okazać się bardziej satysfakcjonująca. To miejsce przypomina, że Morze Czerwone nie jest parkiem rozrywki, lecz żywym środowiskiem, w którym szacunek i cierpliwość znaczą więcej niż lista zaliczonych atrakcji.