Karta SIM w Egipcie czy roaming: co wybrać, by mieć kontakt
Jeśli chcesz mieć przewidywalny internet, lokalna karta SIM bywa najrozsądniejszym wyborem, zwłaszcza na dłuższy wyjazd. W Egipcie działają duzi operatorzy (m.in. Vodafone Egypt, Orange, Etisalat, WE), a pakiety danych dla turystów są łatwo dostępne na lotniskach i w salonach. Plusem jest zwykle lepsza kontrola kosztów i możliwość korzystania z internetu także poza hotelem – na spacerze po promenadzie w Hurghadzie czy w drodze do Doliny Królów.
Roaming z polskiej karty bywa wygodny, ale potrafi być kosztowny i nie zawsze daje lepszą jakość. Czasem roaming działa z innym priorytetem w sieci i ma inną trasę routingu, co może wpływać na stabilność wideorozmów. Dla osób, które muszą być dostępne służbowo, sensownym kompromisem jest: lokalna SIM do internetu + polska SIM aktywna do SMS‑ów i ewentualnych połączeń, jeśli są niezbędne.
Wi‑Fi w hotelach i na lotnisku: typowe pułapki i dobre praktyki
Hotelowe Wi‑Fi w Egipcie bywa jak wiatr znad pustyni: potrafi przynieść ulgę, ale jest kapryśne. Najczęstsze problemy to przeciążenie (zwłaszcza wieczorem), słaby zasięg w pokojach oddalonych od routera oraz limity prędkości. W praktyce oznacza to, że Messenger i WhatsApp „do pisania” będą działały, ale wideo zacznie się dławić, gdy sąsiad z pokoju obok streamuje film w 4K.
Dobre praktyki są proste: pytaj w recepcji, gdzie jest najsilniejszy sygnał (czasem lobby), rozważ wykupienie „premium Wi‑Fi” jeśli hotel je oferuje, a do ważnych rozmów wybieraj porę, gdy większość gości jest na kolacji lub wycieczkach. Na lotniskach internet bywa ograniczony czasowo lub wymaga rejestracji, więc nie planuj tam długich wideorozmów – lepiej wysłać krótką wiadomość „wylądowałem/am” i odezwać się po dotarciu do hotelu.
Co działa najlepiej, gdy wideorozmowy nie chcą ruszyć
Gdy WhatsApp lub Messenger odmawia współpracy, najważniejsze jest mieć plan B. W praktyce wielu podróżnych korzysta z aplikacji, które częściej „przebijają się” przez różne sieci, np. Telegram, albo stawia na rozwiązania stricte konferencyjne, jak Google Meet czy Zoom (zwłaszcza przy dobrym Wi‑Fi). Zamiast walczyć 20 minut z kamerą, często lepiej przejść na połączenie audio lub wysłać wiadomość głosową – w Egipcie, gdzie dzień jest intensywny, taka forma kontaktu bywa wręcz wygodniejsza.
Pomaga też techniczna „higiena”: zaktualizuj aplikacje przed wyjazdem, wyłącz VPN, jeśli spowalnia połączenie (lub zmień serwer, jeśli VPN jest potrzebny do stabilności), sprawdź ustawienia oszczędzania energii i pozwól aplikacji działać w tle. Jeśli rozmawiasz służbowo, przygotuj krótki zestaw awaryjny: dwie aplikacje do połączeń, słuchawki z mikrofonem i kilka miejsc „pewnych” w hotelu, gdzie internet jest najlepszy. To mały wysiłek, a potrafi uratować rozmowę równie skutecznie, jak butelka wody na wycieczce do Abu Simbel.